Mieszkasz w Trójmieście albo przyjeżdżasz tu na chwilę. Masz brzuszek, morze za oknem i myśl, że może warto by to uwiecznić. Masz rację. I dobrze trafiłaś — bo sesja ciążowa nad morzem to coś, w czym czuję się absolutnie u siebie.


Dlaczego morze robi różnicę

Mogłabym napisać, że morze jest piękne i zostawić to tak. Ale chodzi o coś konkretniejszego.

Plaża daje coś, czego nie ma żaden park ani łąka — horyzont. Niebo które nie kończy się za drzewami. Przestrzeń, w której brzuszek ma tło godne swojej wielkości. Kobieta w ciąży nad morzem wygląda na zdjęciach tak, jakby świat się przy niej zatrzymał — i właśnie o to chodzi.

Do tego jest światło. Wieczorne światło nad morzem, te ostatnie godziny przed zachodem słońca, jest wyjątkowo miękkie i ciepłe. Nie ma ostrych cieni, nie ma potrzeby szukania cienia pod drzewami. Skóra, brzuszek, twarz — wszystko wygląda dokładnie tak jak powinno.

I jest cisza — relatywna, morska. Fale, wiatr, odgłosy wody. Nie wiem dlaczego, ale kobiety w ciąży na plaży rozluźniają się inaczej niż gdziekolwiek indziej. Może to ta przestrzeń, może rytm fal. Nie analizuję — po prostu wiem, że to działa.

Przyszła mama w ciąży nad morzem podczas zachodu słońca — sesja ciążowa w Trójmieście

Gdzie konkretnie w Trójmieście?

Mam swoje ulubione miejsca i dobieram je zawsze do konkretnej osoby, konkretnego brzuszka i konkretnego światła w danym dniu.

Plaża w Orłowie — klasyka, ale uzasadniona. Drewniane molo w tle, klif po prawej, otwarta plaża po lewej. Zależnie od tego, w którą stronę idziemy, dostajemy zupełnie inne zdjęcia. Złota godzina tutaj jest wyjątkowa — bursztynowe światło, długie cienie, ciepłe kolory.

Sopot poza centrum — plaża sopocka dalej od mola jest spokojniejsza i szersza. Piasek jest tu jaśniejszy niż w Gdyni, horyzont bardziej otwarty. Dla kobiet które chcą klasycznej, jasnej, przestrzennej sesji nad morzem — to jest to miejsce.

Wyspa Sobieszewska — jeśli chcesz czegoś zupełnie innego. Dzikie plaże, szuwary, wydmy. Mniej „sesja ciążowa nad morzem”, bardziej „portret kobiety w środku natury”. Dla tych, które nie chcą klasyki.

Park Kolibki — jedno z moich ulubionych miejsc w Gdyni, które niewielu zna z sesji. To nie jest typowa plaża — jest tu stara stajnia, opuszczona szklarnia, łąki i stare drzewa, każdy zakątek ma inny klimat. Działa tu zupełnie inne światło niż na otwartej plaży: bardziej intymne, filtrowane przez liście. I jeszcze jedno: z Kolibek można zejść wprost na plażę — więc jeśli chcesz połączyć obie przestrzenie w jednej sesji, to jest właśnie to miejsce.

Przyszli rodzice przytulają się w starej opuszczonej szklarni podczas sesji ciążowej w Parku Kolibki w Gdyni

Jeśli masz swoje miejsce — napisz mi o nim. Każde z tych miast ma zakątki które znam i takie których jeszcze nie odkryłam. Chętnie pojadę w nowe miejsce.


O której godzinie?

Zawsze wieczorem. Latem umawiamy się zwykle między 18:30 a 20:00 — dokładna godzina zależy od daty i miejsca, bo słońce zachodzi każdego dnia trochę inaczej. Zawsze wyliczam to przed sesją i mówię Ci o której masz być i dlaczego.

Wiem, że wieczór w ciąży bywa trudny — zmęczenie, obrzęki, wzdęcia pod koniec dnia. Rozumiem to zupełnie. Ale jeśli miałabym wybierać między zmęczoną kobietą w pięknym świetle a wypoczętą w południe w ostrym słońcu — zawsze wybieram to pierwsze. Na zdjęciach tego zmęczenia nie widać. Widać za to to miękkie, ciepłe światło, którego o żadnej innej porze nie da się zastąpić.


Kiedy najlepiej zrobić sesję ciążową nad morzem?

Między 28 a 34 tygodniem ciąży — to moje ulubione okno. Brzuszek jest już wyraźny i pięknie okrągły, ale Ty masz jeszcze energię i komfort. Poruszasz się swobodnie, możesz wejść do wody po kolana jeśli chcesz, możesz przejść kilkaset metrów po plaży bez bólu pleców.

Przed 28 tygodniem brzuszek może być jeszcze niezbyt widoczny na zdjęciach — i kobiety często mówią potem, że wolałyby poczekać. Po 34 tygodniu bywa już po prostu niekomfortowo — długi spacer po plaży, stanie, kucanie. Nie jest to regułą, każda ciąża jest inna, ale taki jest najczęstszy schemat.

Jeśli Twoja ciąża jest bliźniacza — sesję robimy wcześniej, zwykle między 24 a 28 tygodniem.


Co zabrać ze sobą?

Ubranie — na sesję nad morzem mniej znaczy więcej. Zwiewna sukienka w naturalnym kolorze — kremowym, beżowym, bieli, bladoróżowym, bladym błękicie — wygląda przy morzu dokładnie tak jak powinna. Unikaj mocnych kolorów i wzorów, szczególnie dużych kwiatów i geometrycznych druków — przy otwartym morskim tle odciągają uwagę od Ciebie.

Idealne jest coś co podkreśla brzuszek, nie ukrywa go. Gdzieś pomiędzy sukienką do ziemi a krótszą jest całe spektrum możliwości — jeśli chcesz, możemy to ustalić przed sesją, wystarczy że wyślesz mi zdjęcia kilku opcji.

Buty — na plaży najlepiej bosymi stopami. Serio. Bose stopy w piasku, ewentualnie sandały na płaskiej podeszwie do przejścia między plażami. Obcasy zostawiamy w domu.

Ktoś bliski — partnerzy na sesjach ciążowych są nieobowiązkowi, ale bardzo mile widziani. Jeśli chcesz mieć zdjęcia we dwoje — to jest ten moment. Jeśli wolisz sesję tylko Ty i brzuszek — to też jest piękne i wystarczające.

Coś do picia i lekkiej przekąski — spacer po plaży wieczorem jest przyjemny, ale w ciąży warto mieć przy sobie wodę.


Jak wygląda sesja?

Idziemy. To jest najprostsza odpowiedź i najbardziej prawdziwa.

Idziemy wzdłuż brzegu, czasem wchodzimy do wody po kostki, siadamy na klifie, stoimy w trawie. Nie ma pozowania w klasycznym sensie — jest ruch, jest spacer, jest Twoje naturalne tempo. Mówię Ci co robić — idź tędy, odwróć się, połóż rękę tu — ale między tymi wskazówkami jest dużo przestrzeni na to, żebyś po prostu była.

Najlepsze kadry z sesji ciążowych nad morzem to zwykle te gdzieś pomiędzy — między jedną wskazówką a drugą, gdy patrzysz na wodę myśląc o czymś swoim, gdy śmiejesz się z czegoś co powiedział partner. Tych momentów nie można zaplanować. Można tylko na nie czekać z aparatem gotowym.

Sesja trwa zwykle od godziny do półtorej. Czasem krócej — jeśli światło jest idealne i mamy wszystko po 45 minutach, nie przeciągam na siłę. Czasem dłużej — jeśli zachód słońca jest wyjątkowy i nie chcemy wychodzić.

Para przytulająca się na brzegu morza z klifem orłowskim w tle — sesja ciążowa w Gdyni

A co jeśli pogoda zawiedzie?

Morze i pogoda to para, której nie kontroluję. Ale mam system.

Pochmurne niebo bez wiatru — nie zmieniamy nic, idziemy zgodnie z planem. Chmury nad morzem na zdjęciach wyglądają dramatycznie i pięknie, a miękkie rozproszone światło jest dla portretów często lepsze niż pełne słońce.

Silny wiatr — na klifie i otwartej plaży wiatr może być problematyczny. Mam wtedy alternatywne miejsca — zatoczki, bardziej osłonięte fragmenty brzegu, ewentualnie zmieniamy lokalizację na bardziej leśną.

Deszcz — przekładamy. Zawsze mam kontakt z Tobą na kilka dni przed sesją, śledzimy pogodę razem i jeśli trzeba — szukamy innego terminu. Dlatego przy rezerwacji warto podać mi kilka możliwych dat zamiast jednej.


Sesja ciążowa nad morzem — czy to tylko dla mieszkanek Trójmiasta?

Absolutnie nie. Spora część moich sesji ciążowych nad morzem to kobiety, które przyjeżdżają tu specjalnie — z Warszawy, z Poznania, ze Śląska. Organizują to jako weekend dla siebie przed porodem, czasem razem z partnerem, czasem z przyjaciółką.

Jeśli planujesz taki wyjazd — napisz do mnie wcześniej. Dobierzemy termin, miejsce i godzinę tak, żebyś wyjechała z gotowymi zdjęciami. Sesja nad morzem to pamiątka której nie zrobisz nigdzie indziej.

Dojazd do Ciebie na terenie Gdyni, Sopotu i Gdańska jest w cenie sesji. Na Wyspę Sobieszewską, Półwysep Helski i inne odleglejsze miejsca — ustalamy indywidualnie.


Jeśli planujesz sesję rodzinną nad morzem podczas wakacji w Trójmieście — napisałam o tym osobny poradnik. Znajdziesz go tutaj.